Tradycyjne danie ze wschodu Polski i od wschnodnich sąsiadów. Choć moi dziadkowie wywodzili się z wileńszczyzny i mak na wigilii był obecny pod wieloma postaciami, jeśli chodzi o kutię, to była to domena mojej cioci Czesi.

Przepyszne, słodkie uwieńczenie wigilijnej wieczerzy.

Słodkie, ale też całkiem zdrowe jeśli spojrzeć na listę składników: ziarna przenicy, kojący mak, odżywczy mak i pełne witamin i minerałów suszone owoce i orzechy. Chyba zacznę sięgać po ten deser częściej niż raz w roku…

składniki

1 szklanka pszenicy
1 szklanka maku
6 łyżek miodu
0.25 łyżeczki cynamonu
50g rodzynek
50g suszonych moreli, pokrojonych na kawałki
50g suszonych fig, pokrojonych na kawałki
25g migdałów, posiekanych
25g orzechów włoskich, posiekanych
25g orzechów laskowych, posiekanych
Kilka kropli ekstraktu migdałowego

Przygotowanie

Pszenicę zalej wrzącą wodą i odstaw na 12 godzin (np na noc).

Następnie odcedź, zalej świeżą wodą i gotuj do miękkości przez około 2 godziny. Odcedź.

Opłucz mak, sparz wrzątkiem, odsącz i zemlej w maszynce.

Miód podgrzej w rondelku z dodatkiem ekstraktu migdałowego i cynamonu.

Wymieszaj pszenicę z makiem i miodem. Dodaj posiekane orzechy i suszone owoce i wymieszaj.

Odstaw na kilka godzin do lodówki.

Podawaj na zimno.


Smacznego!
Lena x

Kutia
Kutia




Jeden komentarz Kutia
  1. […] Kutia […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 + 1 =