Kolejny przepis na karczochy tego lata. Proste ale też mocne smaki łączą się w tym przepisie, tworząc bardzo przyjemną przystawkę

Aioli z zielonej pietruszki pięknie łączy się ze smakiem karczochów (możecie też użyć go jako dodatek do innych warzyw). Dodatkową zaletą jest to, że świeża zielona pietruszka minimalizuje zapach czosnkowego oddechu, a czosnku w przepisie nie brakuje.
To tyle gadania na dziś. Do gotowania!

składniki

Dla 4 osób
4 karczochy
1 cytryna, pokrojona na ósemki
Sok z połowy cytryny
2 łyżki oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku, zmiażdżone
Sól i świeżo zmielony pieprz

Na aioli cytrynowe z pietruszką:
2 ząbki czosnku, obrane i posiekane
2 żółtka (w temperaturze pokojowej)
100ml oliwy z oliwek extra virgin
Mały pęczek pietruszki, posiekany
Sok z połowy cytryny
Sól i świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie

Rozgrzej grill do gorąca.

Umyj karczochy pod zimną bieżącą wodą. Przygotuj dużą miskę pełną wody z dodatkiem soku z cytryny i trzymaj karczochy w wodzie przez cały czas gdy ich nie używasz. Zapobiegnie to ich zbrązowieniu.

Żeby przygotować karczochy, przytnij około 2cm od góry każdego karczocha. Obierz ogonki nożykiem do warzyw. Usuń odstające dolne liście. Za pomocą nożyczek, odetnij 1cm od góry z wszystkich zewnętrznych liści. Przetnij karczochy na pół, wzdłuż. Usuń włochaty środek za pomocą łyżeczki do melona, lub zwykłej łyżeczki.

Zagotuj osoloną wodę w dużym garnku z dodatkiem soku z cytryny. Włóż karczochy na wrzątek i gotuj przez około 12 minut. Opłukaj ugotowane warzywa pod zimną bieżącą wodą i dobrze odsącz.

W międzyczasie, przygotuj aioli cytrynowe z zieloną pietruszką. Włóż liście pietruszki, ząbki czosnku i szczyptę soli do moździerza albo małej miseczki. Zacznij ugniatać składniki tłuczkiem aż zaczną się łączyć i tworzyć emulsję. Zajmie to kilka minut. Dodaj żółtka i mieszaj dalej za pomocą tłuczka. Gdy żółtka wmieszają się w emulsję, powoli dodawaj oliwę, po trochę, ciągle mieszając. Gdy dodasz całą oliwę, dodaj sok z cytryny i wymieszaj. Przechowuj w lodówce aż do kiedy aioli będzie potrzebne.

W małej miseczce, wymieszaj oliwę i czosnek. Pędzelkiem posmaruj karczochy tak powstałym sosem i ułóż je na gorącym grilu.

Griluj warzywa razem z połową pokrojonych cytryn na rozgrzanym grilu na obu stronach, dodając więcej sosu podczas obracania. Grilowanie powinno zająć około 10-12 minut.

Podawaj na ciepło, razem z aioli.

Smacznego!
Lena x

Grilowane karczochy z aioli cytrynowym z pietruszką (anty-candida)
Grilowane karczochy z aioli cytrynowym z pietruszką (anty-candida)




Ciepły wieczór tego lata. Czas na domową kolację, ale kto chce siedzieć w domu w taki wieczór. Wyjdźmy na zewnątrz. Kolacja dziś na balkonie. Kilka świeczek tli się kreując jeszcze bardziej zrelaksowaną atmosferę. Delikatna muzyka w tle miesza się z przyjemnymi odgłosami z ogrodu i pobliskiego parku. Błogostan. Czas na jedzenie. Czas na rozmowy. Czas na delektowanie się się wieczorem.
Nie ma nic lepszego na lekką letnią kolację niż grilowane warzywa. A zwycięzkie duo na pierwsze dni lata to karczochy i szparagi. Delikatne smaki warzyw, zaakcentowane cytrynowo-czosnkowym sosem. Hmm, prawdziwy grill węglowy byłby idealny, ale nawet nasz domowy gril sprawia się znakomicie z takimi potrawami.
Tak więc siedzimy na balkonie, kęs za kęsem smakujemy karczochy ze szparagami. Najlepiej smakują zjadane palcami, jeśli pytacie o moje zdanie. Może powstaje przy tym pewien nieład na stole, ale jakże to bardziej satysfakcjonujące zabrać się za liście karczochów palcami niż podążając za etykietą noża i widelca. A w dzisiejszy wieczór, to właśnie satysfakcja i relaks są głównymi tematami. Zachwyt nad chwilą obecną. Tu i teraz.

składniki

Dla 2 osób
2 świeże karczochy
Pęczek szparagów
1 cytryna, pokrojona w plastry
Sok z połowy cytryny
75ml oliwy extra virgin
2 ząbki czosnku, zmiażdżone
Sól i świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie

Umyj karczochy i szparagi pod zimną bieżącą wodą.


Przygotuj dużą miskę pełną wody z dodatkiem soku z cytryny i trzymaj karczochy w wodzie przez cały czas gdy ich nie używasz. Zapobiegnie to ich zbrązowieniu.


Żeby przygotować karczochy, przytnij około 2cm od góry każdego karczocha.


Obierz ogonki nożykiem do warzyw. Usuń odstające dolne liście. Za pomocą nożyczek, odetnij 1cm od góry z wszystkich zewnętrznych liści. Przetnij karczochy na pół, wzdłuż. Usuń włochaty środek za pomocą łyżeczki do melona, lub zwykłej łyżeczki.


Przytnij szparagi, usuwając twarde końce jeśli potrzeba. Przetnij szparagi na pół.


Zagotuj osoloną wodę w dużym garnku z dodatkiem soku z cytryny. Włóż karczochy na wrzątek i gotuj przez około 12 minut. Dodaj szparagi i gotuj przez kolejne 3 minuty. Opłukaj ugotowane warzywa pod zimną bieżącą wodą i dobrze odsącz.


W miseczce wymieszaj oliwę z sokiem z cytryny i zmiażdżonym czosnkiem i dopraw do smaku solą i pieprzem.


Pędzelkiem posmaruj warzywa powstałym sosem.


Griluj warzywa razem z połową pokrojonych cytryn na rozgrzanym grilu na obu stronach, dodając więcej sosu podczas obracania. Grilowanie powinno zająć około 10-12 minut.


Podawaj na ciepło, skropione pozostałym sosem, razem z plasterkami cytryn.

Smacznego!
Lena x

Grilowane karczochy i szparagi w sosie cytrynowym (anty-candida)
Grilowane karczochy i szparagi w sosie cytrynowym (anty-candida)




Jeden przepis, którego nie zdążyłam zrobić w trakcie niedawnej wizyty u rodziców, jako że po prostu zabrakło dni żeby zmieścić również ten przepis, były cukinie faszerowane kaszą jaglaną. Przepis wypróbowałam już jakiś czas temu, używając quinoa czyli komosy ryżowej, którą też można użyć w przepisie, ale jako że kasza jaglana jest o wiele bardziej popularna w Polsce, tym razem postanowiłam użyć właśnie tego żółtego, bezglutenowego ziarna. Przepis wychodzi pysznie w obu wersjach. Jestem pewna, że mama już niedługo go wypróbuje.

Ten przepis to esencja lata. Połączenie dojrzałej cukinii (postarajcie się wybrać niezbyt duże), wypełnioniych bardzo letnim połączeniem ziarna, pełnych smaku suszonych pomidorów, orzechów i nasion. Fuzja kolorów dodaje daniu jeszcze więcej czaru, z żółtym farszem dzięki kaszy jaglanej z czerwonymi, brązowymi i zielonymi akcentami, w zielonych łódeczkach z cukinii, wszystko zanurzone w czerwonym sosie pomidorowym.

Wynik końcowy jest bardzo imponujący, chociaż wcale nie trudny do wykonania. Dla mnie to idealny przepis na niedzielny obiad, świetna niespodzianka na kolację z gośćmi, albo wyjątkowa kolacja dla dwojga.

składniki

Dla 2 osób
2 małe cukinie
120g kaszy jaglanej
1 cebula, drobno posiekana
1 ząbek czosnku, zmiażdżony
1 pęczek zielonej cebulki, posiekanej
8 suszonych pomidorów, pokrojonych na kawałki
15ml / 1 łyżka oliwy
30g orzechów włoskich, posiekanych
25g pestek dyni
25g pestek słonecznika
Sól i świeżo zmielony pieprz

Na sos pomidorowy
1 puszka pomidorów w puszce
1 cebula, posiekana
1 ząbek czosnku, zmiażdżony
15ml / 1 łyżka oliwy
Świeży tymianek i bazylia
Sól i świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie

Rozgrzej piekarnik do 200 st C / piekarnik gazowy 6


Ułóż całe cukinie na blaszce do pieczenia i piecz w rozgrzanym piekarniku przez 15 minut aż zmiękną. Wyjmij z piekarnika i odstaw do ostygnięcia.


W między czasie, rozgrzej oliwę na dużej patelni na średnim ogniu. Dodaj cebulę i czosnek i podsmaż przez 2-3 minuty na złoty kolor. Dodaj posiekaną zieloną cebulkę i podsmaż przez kolejne 3 minuty. Dodaj kaszę jaglaną, wymieszaj i zalej 350ml wody. Dopraw do smaku solą i pieprzem. Gotuj na średnim ogniu przez około 15 minut aż woda wsiąknie w kaszę i wyparuje a kasza jaglana będzie miękka.


W tym czasie przekrój upieczone cukinie na pół i łyżką wyjmij miąższ zostawiając około 0,5cm miąższu przy skórce. Pokrój wydobyty miąższ cukinii i dodaj do gotującej się kaszy razem z pokrojonymi suszonymi pomidorami.


Gdy kasza będzie gotowa, zdejmij z ognia, dosyp posiekane orzechy włoskie, pestki dyni i słonecznika i dopraw do smaku solą i pieprzem.


Rozłóż przygotowaną kaszę jaglaną do przygotowanych ‚łódeczek’ z cukinii. Włóż do rozgrzanego piekarnika i zapiekaj przez około 15 minut.


W międzyczasie przygotuj sos pomidorowy. W rondelku rozgrzej oliwę. Dodaj posiekaną cebulę i czosnek i podsmaż przez 2-3 minuty na złoty kolor. Dodaj pomidory z puszki i świeże zioła i gotuj przez 8-10 minut na wolnym ogniu, mieszając od czasu do czasu. Dopraw do smaku solą i pieprzem.


Wyjmij upieczone cukinie z piekarnika i podawaj ciepłe z sosem pomidorowym.


Smacznego!
Lena x

Cukinia faszerowana kaszą jaglaną w sosie pomidorowym
Cukinia faszerowana kaszą jaglaną w sosie pomidorowym

Letnie oczyszczenie




W ten weekend miałam ochotę na coś naprawdę pysznego. Coś absolutnie wyjątkowego, rozkosznie słodkiego i kremowego. A jako, że nie mogłam się zdecydować na nic konkretnego, w poszukiwaniu inspiracji postanowiłam pogapić się na zdjęcia deserów w internecie i znalazłam ten oto przepis. O tak, trzeba go było wypróbować bez wahania. Tylko trzy składniki, jogurt i owoce, bez dodatku cukru, bez pieczenia ani gotowania, tylko czas potrzebny do odsączenia nadmiaru wody. O ile tylko możecie zaplanować deser za wczasu, to naprawdę wyjątkowy przepis. Warty wypróbowania!

składniki

500g jogurtu greckiego
125g truskawek, bez szypułek, przekrojonych na pół
7 pomarańczy (lub 500ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy)

Przygotowanie

Wyłóż średniej wielkości sitko (średnica około 12cm) gazą (w tym celu możesz też użyć papierowych ręczników) i ułóż sitko nad miską.

Wymieszaj jogurt grecki w pojemniku, aż będzie miał gładką konsystencję i przelej na sitko. Przykryj folią spożywczą i schłódź w lodówce przez 24 godziny, tak by nadmiar wody ścieknął do miski a jogurt zgęstniał.

Godzinę przed podaniem, przygotuj sos pomarańczowy. Przetnij pomarańcze na pół i wyciśnij z nich sok pomarańczowy.
W małym garnuszku, zagotuj sok pomarańczowy. Gotuj przez około 15-20 minut aż sos zgęstnieje i zredukuje się do jednej trzeciej objętości. Schłódź w lodówce.

Przed podaniem, wyjmij jogurt z lodówki i delikatnie przewróć jogurt z sitka na talerz. Zdejmij gazę lub papierowe ręczniki. Delikatnie uformuj jogurt do otrzymania właściwej formy.

Ozdób truskawkami i polej sosem pomarańczowym.
Podawaj z dodatkowym sosem pomarańczowym.

Smacznego!
Lena x

Sernik jogurtowy z truskawkami
Sernik jogurtowy z truskawkami




Inspirację do tego przepisu znalazłam w pięknie ilustrowanej książce Celii Brooks ‚Low Carb & Gluten-Free Vegetarian’. Lubię przeglądać tą książkę w poszukiwaniu zdrowych, nie nazbyt wymyślnych przepisów, czy to na specjalne okazje, czy też by upichcić coś bez szczególnej okazji, wyłącznie dlatego, że mam na to ochotę.
Ten przepis wykorzystuje pomidory w puszce i karczochy ze słoika, więc świetnie nadaje się na każdą porę roku.

składniki

Dla 2 osób

2 łyżki oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku, zmiażdżone
1 puszka posiekanych pomidorów
1 słoiczek karczochów, odsączony
2 jajka
Natka zielonej pietruszki
0.5 łyżeczki płatków chilli
Sól i świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie

Rozgrzej patelnię na dużej patelni. Dodaj czosnek i podsmaż przez minutę, ciągle mieszając. Dodaj pomidory i karczochy. Zagotuj, zmniejsz ogień, przykryj patelnię i gotuj na wolnym ogniu przez około 10 minut, mieszając od czasu do czasu. Zdejmij pokrywkę, dodaj płatki chilli i natkę pietruszki i podgotuj przez kolejne 10 minut, tak by sos zgęstniał. Dopraw do smaku solą i pieprzem.


Zrób dwa wgłębienia w warzywach i wbij do nich po jajku. Posyp odrobiną soli. Przykryj patelnię i podduś aż jajka się zetną.

Podawaj na ciepło z kaszą jaglaną i listkami zielonej sałaty.

Smacznego!
Lena x

Potrawka z pomidorów i karczochów z kaszą jaglaną
Potrawka z pomidorów i karczochów z kaszą jaglaną




Jeszcze jeden przepis w tym miesiącu z przepiórczymi jajkami. W tym wydaniu, przepiórcze jajka ugotowane na miękko, rozlewają się delikatnie na warstwy warzyw, które oddzielają je od blinów. Idealne przekąski. Dobre o każdej porze dnia. Nic więcej do dodania. Spójrzcie na zdjęcia i zapraszam do kuchni!

składniki

Na 12 sztuk

Na bliny
1 jajko
80g mąki gryczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
150ml mleka migdałowego
2 łyżki oleju rzepakowego

Na górę:
6 przepiórczych jajek
2 avocado
2 czerwone papryki, pokrojone na ćwiartki
6 czarnych oliwek bez pestek, pokrojonych na plasterki
150ml jogurtu greckiego
4 rzodkiewki, starte
1 ząbek czosnku, zmiażdżony
Sól i świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie

Rozgrzej piekarnik do 180 st C / piekarnik gazowy 4,

Ułóż pokrojone papryki na blaszce do pieczenia i piecz w rozgrzanym piekarniku przez około 30-40 minut, obracając je w połowie czasu, tak żeby zmiękły i zaczęły robić się brązowe. Wyjmij z piekarnika i odstaw do ostygnięcia.

Żeby zrobić bliny, w misce rostrzep jajko aż się lekko spieni. Dodaj mąkę, proszek do pieczenia i mleko migdałowe i wymieszaj aż powstanie gładka masa. Rozgrzej trochę oleju na patelni i delikatnie wlewaj po łyżce masy, tak żeby powstały okrągłe placuszki. Smaż przez kilka minut aż będą złociste od spodu a następnie przewróc i podsmaż drugą stronę. Powtórz proces żeby usmażyć wszystkie bliny.

Ugotuj przepiórce jajka przez 2.5 minuty, a następnie opłucz pod dużą ilością zimnej wody, obierz i przekrój na pół.

Obierz całe awokado, a następnie pokrój w plasterki z każdej strony pestki.

Żeby przygotować warstwę jogurtową, wymieszaj jogurt grecki ze startą rzodkiewką i czosnkiem i dopraw do smaku solą i pieprzem.

Ułóż bliny na talerzu. Przykryj łyżeczką sosu jogurtowego, następnie plastrem awokado i kawałkiem upieczonej papryki. Na górze połóż połóki jajek i po kilka plasterków oliwek.

Podawaj na zimno.

Smacznego!
Lena x

Bliny z przepiórczymi jajkami
Bliny z przepiórczymi jajkami




Oto moje najulubieńsze brytyjskie ciasto: ciasto marchewkowe.

Dosłownie zakochałam się w nim od pierwszego kęsa. No bo czego tu nie lubić? Wilgotne, rozkoszne w smaku i pełne aromatycznych zapachów. Dziesięć lat temu, podczas tego pierwszego kęsa, ciasto na bazie marchewek wydało mi się dosyć nowatorskim konceptem. Ciasto z warzywami? Interesujące. A na dodatek dosyć zdrowe, jako że starte marchewki i jabłka dodają ciastu objętości, co oznacza, że nie trzeba używać zbyt wiele mąki. A doatek przypraw sprawia, że ciasto wydaje się słodsze, więc można zmniejszyć ilość używanego cukru lub słodzika (ja w tym przepisie użyłam xylitolu). A jeszcze mamy zdrowe, chrupiące orzechy. Spora ilość kremu nadaje ciastu świąteczny, dekadencki wygląd, ale jako że krem jest z jogurtu greckiego, w rezultacie mamy całkiem niewinny deser.

Idealne na wiosenne świętowanie Wielkanocy.

Ta wersja bez cukru jest dostosowana do późniejszych etapów diety anty-candida.

składniki

150g mąki pełnoziarnistej, przesianej
75g kaszki kukurydzianej (polenty) przesianej
150g xylitolu
75g orzechów włoskich, posiekanych
2 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka gałki muszkatołowej
0.5 łyżeczki imbiru
2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 jajka
210ml oleju rzepakowego
250g marchwi, startej
2 jabłka, starte

Na masę jogurtowo-kremową
125g masła, w temperaturze pokojowej
75g xylitolu, zmielonego na puder
300g jogurtu greckiego, o pełnej zawartości tłuszczu
Starta skórka pomarańczy
12 połówek orzechów laskowych
1 łyżeczka cynamonu

Przygotowanie

Rozgrzej piekarnik do 180 st C / piekarnik gazowy 4.

Natłuść i wyłóż papierem do pieczenia trzy okrągłe foremki do ciasta o luźnym dnie o średnicy 18cm. (Jeśli nie masz trzech foremek, możesz upiec trzy ciasta po kolei.

W dużej misce wymieszaj wszystkie suche składniki: mąkę, kaszę kukurydzianą, przyprawy, sodę oczyszczoną, proszek do pieczenia, xylitol i posiekane orzechy włoskie.

W osobnej misce, lekko ubij jajka z olejem. Wlej mokre składniki do suchych i wymieszaj do połączenia, ale nie dłużej niż potrzeba, tak by masa była lekko grudkowata.

Wmieszaj startą marchew i jabłko.

Podziel masę pomiędzy trzy foremki do ciasta i wyrównaj powierzchnię.

Piecz przez 30-35 minut, aż wierzch ciasta będzie sprężysty a patyczek włożony do ciata będzie suchy po wyjęciu.

Odstaw na kratkę do ostygnięcia, następnie wyjmij z foremki i odstaw do całkowitego ostygnięcia.

Żeby przygotować masę jogurtowo-kremową, ubij masło z połową sproszkowanego xylitolu, na gładką masę. Wmieszaj grecki jogurt i skórkę pomarańczową. Stopniowo dodawaj pozostały xylitol, aż masa uzyska wymaganą konsystencję.

Podziel masę pomiędzy trzy ciasta, rozsmarowując równo na wierzchu każdego ciasta. Ułóż ciasta jedno na drugim.

Udekoruj połówkami orzechów włoskich i posyp cynamonem.

Smacznego!
Lena x

Ciasto marchewkowe (bez cukru)
Ciasto marchewkowe (bez cukru)




Czy można przygotować wyjątkową kolację na diecie? No pewnie!

Przyznaję, że pierwsze kilka tygodni, może nawet parę miesięcy na diecie anty-candida były trudne, bo wymagały pewnego przystosowania i zmian w kuchennych nawykach, ale teraz to juz normalna dieta. Więc, gdy gotuję, gotuję dla nas obu, lub dla większej ilości osób gdy zjawiają się znajomi. I o ile mój mąż czasem upichci sobie jakieś danie z drożdżami jak pizza czy chleb, równie chętnie zajada się moimi posiłkami (a ma dosyć wykwintny smak). Więc widząc, że smakują mu moje nowe potrawy, wiem, że jestem już na etapie diety długofalowej. To po prostu nowa norma.


Co gotujemy w ten weekend?


Postanowiłam przygotować specjalną kolację dla nas dwojga, ale też chciałam żebyśmy spędzili wieczór razem, bez potrzeby spędzania zbyt wiele czasu w kuchni. A jako że mialam trochę więcej czasu w ciągu dnia, pomyślałam że przygotuję kolację za wczasu, zastanawiając się, jakie składniki skorzystają z tego okresu oczekiwania na kolację. W rezultacie, wymyśliłam ten przepis na trzykolorową pieczoną quinoa (komosę ryżową) z duszonymi paprykami w sosie pomidorowym.

Przez żołądek do serca. Ileż w tym prawdy.

składniki

Dla 2 osób
750g papryk różnych rodzaji i kolorów (ja użyłam zwykłe papryki, zielone i czerwone, oraz pomarańczowe i czerwone papryki rzymske, plus 1 papryczkę jalapeño i 1 czerwoną papryczkę chilli)
1 puszka posiekanych pomidorów
2 cebule
2 łyżki oliwy z oliwek
50g białej quinoa
1 ząbek czosnku, zmiażdżony
50g czerwonej quinoa
Pęczek świeżego oregano i bazylii
50g czarnej quinoa
Świeże liście tymianku
Sól i świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie

Zacznij od przygotowania papryk. Pokrój jedną cebulę w półplasterki i pokrój grubo wszystkie papryki. Rozgrzej łyżkę oliwy na dużej patelni o grubym dnie. Dodaj pokrojoną cebulę, i podsmaż przez 2 minuty aż zmięknie. Dodaj papryki i podsmaż na średnim ogniu przez około 5 minut, ciągle mieszając. Zmniejsz ogień, przykryj patelnię i duś papryki przez co najmniej 30 minut, często mieszając, tak by papryki nie przywarły do dna. Jeśli możesz pozwolić więcej czasu, tym lepiej, jako że papryki lubią powolne duszenie, nawet do 90 minut, tylko sprawdzaj od czasu do czasu czy nie przywierają. Minutę przed końcem duszenia, dopraw do smaku solą i pieprzem.

Rozgrzej piekarnik do 180 st C / piekarnik gazowy 4.

Gdy papryki się duszą, przygotuj quinoa. Opłucz ziarna quinoa i ugotuj każdy rodzaj quinoa osobno, w około 250ml wody, przez około 12-15 minut. Po tym czasie, odsąc i przełóż do żaroodpornego naczynia. Wymieszaj białą quinoa ze zmiażdżonym ząbkiem czosnku, czerwoną quinoa z posiekanymi oregano i bazylią (zostaw trochę ziół, żeby dodać je do sosu pomidorowego) a czarną quinoa ze świeżymi listkami tymianku. Ja wszystie rodzaje upiekłam w jednym dużym naczyniu, zgarniając każdy rodzaj do innego rogu, tak by się nie wymieszały.

Podpiecz quinoa w rozgrzanym piekarniku przez około 20 minut (możesz zrobić to od razu, lub zaraz przed podaniem, jeśli przygotowujesz danie wcześniej).

Żeby przygotować sos pomidorowy, w małym garnku rozgrzej 1 łyżkę oliwy. Dodaj drugą cebulę, posiekaną, i podsmaż przez 3-5 minut aż zmięknie. Dodaj posiekane pomidory z puszki i gotuj na wolnym ogniu przez około 8-10 minut aż sos zgęstnieje. Dodaj świeże zioła i dopraw do smaku solą i pieprzem.

Podawaj podduszone papryki na spodzie z quinoa z sosem pomidorowym.

Smacznego!
Lena x

Trzykolorowa pieczona quinoa z duszonymi paprykami w sosie pomidorowym
Trzykolorowa pieczona quinoa z duszonymi paprykami w sosie pomidorowym




Przyznaję, nie byłam wielką fanką masła orzechowego, przynajmniej do czasu kiedy zamieszkałam w Londynie. A nawet wtedy, początki nie były zbyt łatwe, ale krok po kroku zakochałam się w peanut butter…

Może to jak z oliwkami – podobno trzeba zjeść ich wystarczająco dużo za jednym razem, żeby je polubić. To właśnie tak zaraziłam mojego męża uwielbieniem do oliwek – zawsze wydawał się nieugięty jeśli chodzi o smak oliwek którego po prostu nie lubił, aż pewnego wieczoru przekonałam go by spróbował je jeszcze raz, bez żadnych narzekań tego wieczoru. Przyznaję, że dobrze się przygotowałam z butelką czerwonego wina (nasze ulubione Tempranillo z hiszpańskiego regionu Rioja) i różnymi rodzajami oliwek najlepszej jakości, pewnie z dodatkiem chleba z oliwą z oliwek i sera. Słysząc jak następnego wieczoru zapytał: ‘to co, mamy jeszcze jakieś oliwki do spróbowania?’ pomyślałam – cel osiągnięty. I od tej pory obydwoje lubimy oliwki i kropka.

Tak czy inaczej, powracając do masła orzechowego… nie pamiętam kiedy i jak dokładnie zaczęła się moja przygoda z fistaszkami, co wiem, to to że masło orzechowe zagościło u nas na dobre.

Mimo, że bardzo je lubię, nie jem go jednak w zbyt dużych ilościach, więc zawsze stawiam jakość ponad ilość. Mam też swoje ulubione typy jeśli chodzi o smak i gładkość czy chrupkość masła, no i zawsze wygrywają te słoiczki, na których lista składników skrócona jest do minimum.

Ostatnio pomyślałam jednak: ‘czemy by nie zrobić masła orzechowego w domu?’ I okazało się to bardzo dobrą myślą, po której nastąpiły działąnia. Lista składników skróciła się jeszcze bardziej – generalnie potrzebne są tylko orzeszki ziemne. Chociaż w tym przepisie użyłam zarówno orzeszków niesolonych jak i tych solonych. Instrukcja przygotowania zawiera się praktycznie w jednym słowie: zemleć. Chociaż, jeśli o mielenie chodzi, trzeba zauważyć, że może to zająć trochę czasu… Po przeczytaniu kilku stron na ten temat, nie byłam do końca pewna jak długo zajmie zmiksowanie orzeszków na masło… Gdy włączyłam mikser, już po kilku sekundach orzeszki zamieniły się w miałką masę, przechodząc przez różne stadia jeśli chodzi o grubość ziarna. A potem, przez długi czas, wydawało się, że nic się już nie zmienia. Nawet kilka razy zatrzymałam pracę miksera, bo wydawało mi się, że dobrze się już nagrzał, a osobiście miałam dość hałasu mielenia (nie wspominając pozostałych domowników). I właśnie wtedy, gdy już powoli zaczynałam myśleć: ‘to chyba jednak się nie uda, muszę coś robić nie tak’ (czyli po jakichś 10-12 minutach mielenia), masa orzechowa jak za dotknięciem magicznej różdżki zmieniła się w gładkie masło. Sukces! Cierpliwość jednak popłaca, również w kuchni.

Tak więc kuchnia znów otuliła się ciszą, przynajmniej na kilka chwil do kiedy mój mąż, widocznie zaintrygowany, przyszedł zobaczyć wyniki, a już chwilę później stał na przeciwko miksera z łyżeczką pełną masła orzechowego w ustach. Pychota!

No a jak już mamy masło orzechowe, przyszedł czas zastanowić się, co z nim zrobić. Co idzie w parze z fistaszkami? Banany? Czekolada? Szklanka mleka? Nic więcej nie potrzeba. Wystarczy wszystkie składniki włożyć do blendera (ja użyłam kakao i dodałam jogurtu greckiego oraz odrobiny miodu) zmiksować i voila! Pożywny, wysokobiałkowy koktajl, który zapewni sytość na cały ranek (lub popołudnie). Zajmuje tylko kilka chwil do przygotowania. No i tym sposobem mamy dwa szybkie i łatwe przepisy. Smacznego!

składniki

Na masło orzechowe
Na 1 słoiczek

250 niesolonych orzeszków ziemnych
100g solonych orzeszków ziemnych

Na koktajl z masłem orzechowym
Na 2 porcje
1 banan, pocięty na kawałki
2 łyżki kakao
2 łyżki masła orzechowego
1 łyżka miodu
200ml jogurtu naturalnego, najlepiej greckiego
200ml mleka (ja użyłam mleka migdałowego)

Przygotowanie

Żeby zrobić masło orzechowe

Włóż orzeszki ziemne na dużą patelnię i podpiecz je przez 3-5 minut aż zaczną się brązowić.

Przełóż orzeszki do miksera lub food processora z odpowiednią nakładką. Zmiel na wysokich obrotach.

Jeśli wolisz masło orzechowe gruboziarniste, po minucie mielenia orzeszków, wyjmij kilka łyżek zmielonej masy orzechowej i odstaw.

Miksuj dalej, aż całość nabierze konsystencji masła. Zajmie to dobrą chwilę (około 10-15 minut – więcej czytaj w opisie na początku bloga).

Zamieszaj powstałe masło łyżką, dodaj odstawione wcześniej orzeszki (opcjonalne) i przełóż do słoiczka.

Przechowuj w lodówce do 4 tygodni.

Żeby zrobić koktajl z masłem orzechowym

Włóż wszystkie składniki do blendera I zmiksuj aż powstanie koktajl.

Smacznego!
Lena x

Masło orzechowe domowej roboty i koktajl z masła orzechowego
Masło orzechowe domowej roboty i koktajl z masła orzechowego




Któż by uwierzył, że takie smakołyki są dozwolone na diecie anty-candida?

Jedna z moich przyjaciółek patrzyła na nie z niedowierzanien. Odwiedziła nas kilka tygodni temu, a jako że wiedziałąm że też zaczęła dietę anty-candida i nie dokońca wiedziała jak się zabrać za gotowanie w nowych warunkach, przygotowałam pyszną przystawkę, danie główne, no i deser. Przyznaję, że musiałam ją przekonywać i wymienić wszystkie składniki tych batoników, bo faktycznie wydawało się dosyć niesamowite, że można zjeść tak pyszny deser na diecie.

Po sześciu miesiącach na diecie anty-candida stwierdzam, ze to całkiem fajna dieta i tylko pierwsze kilka tygodni może wydawać się trudne. Na początku tego roku postanowiłam ponownie przejść przez pierwszą fazę diety, ale nawet ona nie wydaje się już straszna. Nie mówiąc o codziennej diecie długofalowej, po przejściu pierwszych dwóch miesięcy (możecie poczytać o szczegółach w tym wpisie).

Wracając do batoników – są wyjątkowo pyszne i nawet mąż się nimi zachwycał, a na dodatek są zdrowe i całkiem proste do wykonania. Są też pełne energii i dosyć sycące, więc nawet mały kawałek zaspokoi pragnienie czegoś słodkiego. Batoniki przechowujemy w lodówce (do 5 dni (lub z zamrażarce). Tym razem zrobiłam je w foremce 20x20cm i zamroziłam połowę na inną okazję.

składniki

150g orzechów włoskich
150g migdałów
100g orzechów laskowych
Białka z 4 jajek
4 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka gałki muszkatołowej
3 łyżeczki stewii

Na polewę czekoladową:
100g masła
75g masła kokosowego (lub oleju kokosowego)
4 łyżki kakao (bez dodatku cukru)
3 łyżki xylitolu

Przygotowanie

Rozgrzej piekarnik do 180 st C / piekarnik gazowy 4. Wyłóż foremkę do pieczenia 20x20cm pergaminem.

W dużej misce, wymieszaj wszystkie składniki na batony, tak by wszystkie orzechy były pokryte białkiem jajka. Wyłóż masę do foremki i przyciśnij do dna foremki.

Piecz w rozgrzanym piekarniku przez 20 minut. Wyjmij z piekarnika i zostaw do ostygnięcia.

W małym rondelku, na wolnym ogniu, roztop olej kokosowy i masło. Gdy tłuszcz się roztopi, dodaj sól, kakao i xylitol i wymieszaj aż wszystkie składniki się rozpuszczą i dobrze połączą.

Wylej masę czekoladową na baton orzechowy (w foremce) i włóż do zamrażarki na około 30 minut, do zastygnięcia.

Wyjmij z zamrażarki i potnij na kawałki.

Możliwe że na wierzchu czekolady powstanie cienka warstwa odseparowanego oleju kokosowego. Nie wpływa to na smak, ale jeśli wolicie ładny wygląd ciemnej czekolady, należy poczekać kilka minut po wyjęciu czekolady z zamrażarki i używając łyżeczki zeskrobać białą warstwę oleju z powierzchni. Ja tak zrobiłam z batonikami, które widzicie na zdjęciach.

Przechowuj w lodówce do 5 dni, lub z zamrażarce na dłużej.

Smacznego!
Lena x

Batony orzechowe z polewą czekoladową (anty-candida, bez cukru, bez glutenu)
Batony orzechowe z polewą czekoladową (anty-candida, bez cukru, bez glutenu)